Nie wiem, czy Marotta aż tak bardzo uzależniałby kupno nowych graczy od sprzedaży tych niepotrzebnych, zwłaszcza, że negocjacje wydają się być w zaawansowanym stadium w obu przypadkach. Jak idzie sprzedaż - każdy widzi, Melo jest dla Turków za drogi (IMO bzdura, jestem przekonany, że jak będą chcieli to zapłacą), Krasić do Turcji iść nie chce, Iaquinta ma ogromną pensje. Sprzedaż leci jak krew z nosa. Trochę byłoby to ryzykowne ze strony Marotty. Moim zdaniem ma pieniądze na Jojo czy van Persiego już teraz, tylko cwanie patrzy gdzie wyjdzie mu taniej, żeby jeszcze na lewą stronę starczyło. Ale jest takie powiedzenie: chytry zawsze traci dwa razy.Snipp_ pisze:Myślę, że ma to coś wspólnego z zaintersowaniem Krasiciem. Po sprzedaży Matriego, Fabio Q, Krasicia, Melo i Iaquinty wpłynie do klubowej kasy trochę grosza, więc powinno starczyć i na Van Persiego i na Armero bez problemu.
Ja też, bo panicznie bronię się przed Pazzinim. Lepszy on niż Boriello, ale jednak...Snipp_ pisze:Chociaż ja bym wolał żeby któryś z pierwszej dwójki pozostał w Juventusie.


