Wczorajszego meczu nie oglądałem, więc się nie wypowiem. Raczej i tak nie byłoby czego komentować. Ot, Castilla zniszczyła jakiś zespół z Segunda B, w której sama do niedawna grała. To miło, że druga drużyna robi wyraźne postępy, a z drugiej strony po awansie już się osłabiła, a może osłabić jeszcze bardziej i to nie na żarty.
Szczerze to trochę martwi mnie kwestia prawego obrońcy, bo temat wyraźnie ucichł. Na dziś zmiennikiem Arbeloi jest Lass, który pewnie zostanie tylko po to, by za rok dostać od kogoś więcej kasy, więc problem wcale nie znika i może tylko zostać odwleczony. Z drugiej strony faktycznie na rynku nie ma nikogo pewnego. Zaczynam nawet zmieniać swój stosunek do Maicona na nieco bardziej przychylny. Kontrakt na dwa lata z opcją przedłużenia o rok mógłby być wart ryzyka. Mimo to nadal uważam, że ten transfer kompletnie nie pasuje do obecnej polityki klubu i wciąż postrzegam go jako wątpliwy. W tym świetle coraz bardziej prawdopodobnego braku transferu, bardzo dziwne jest dla mnie oddanie Carvajala, naprawdę mającego perspektywy na poradzenie sobie w tej roli.
Modrić... po prostu ma przyjść i już.
Kaka odejdzie za jakieś grosze. Kwestia czasu. Po prostu nie sprawdza się i ma odciążyć budżet płacowy. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby to głównie ze względu na niego transfer Modricia jakby stał w miejscu. Oczywiście zakładając wiarygodność mediów w tej sprawie. Wolałbym wcześniejsze dopięcie tego transferu bez czekania na odejście Brazylijczyka, ale może w klubie coś wiedzą i naprawdę są spokojni, że nikt inny Luki nie podkupi. W ostateczności jest jeszcze... Jese, ale to pomimo jego genialnego potencjału dla tak dużej roli w zespole hazard, czyli nie w stylu Mou.
Fajnie, że ta imitacja piłkarza nazwiskiem Gago, słynąca głównie z wślizgów przez pół boiska, w końcu odeszła na dobre.



