Jak na razie Wisła kroczy po tytuł, bo Kasperczak zostawił jej taki komfort psychiczny, że mogą grać nawet jak drugoligowcy, gdyby Liczka miał zdobyć dostając drużynę na drugim miejscu nie byłoby szans na majstra.
Awansowała dalej w PP niż za kadencji Kasperczka? Faktycznie Henry nie ma na koncie dubletu..."
A ze to jest bardzo trener mogliśmy się przekonać w Polonii kiedy mając b. dobryh graczy do dyspozycji i szanse na majstra zajął 3 miejsce.
Liczka nie robi frurory w pierwszym roku trenowania. Fakt. A w dalszych pobija rekord porażek danej drużyny. Prawdopodobnie aby dostac się do jeszcze lepszej drużyny niż Wisła zdobędzie się na wysiłek i przegra 13 meczy z rzędu. Zapewniło mu to posade u mistrza Polski, może teraz pora na Barcelonę? Wiadomo, że w Czechach jest strasznie niedoceniany (podobnie jak jego ziomek Palik) i na trenowanie Sparty nie ma szans.Chociaż sądzę, że aby dostać się do Barcy potrzebowałby tych porażek przynajmniej 100.
Z afrykańskimi kontaktami nie mogę się spierać tu jest 1906%. Jedyne co mogę dodać, toto że Kasperczak maił niesamowitą rękę do piłkarzy. Kosowski- 4 liga. Kuźba- Gwarek Zabrze, Gorawski- Ruch Chorzów, napastnik
Wadą Kasperczaka oprócz zbytniego przywiązania do nazwisk, miernych talentów menadzerskich było również to co niektórzy nazywają nowoczesną piłką. Heniu nie mógł krzyknąć, bronić wyniku, tylko chciał więcej i więcej. Po przykładzie Milanu, Grecji, Chelsea czy ostatnio CSKA, widać, że nie opłaca się być Sportingiem.
Z tym, że Liczka nie zajmuje się układaniem zespołu i zmianą założeń taktycznych na defensywne, tylko wprowadza niepotrzebny chaos. Kasper wiedział czego chciał i nie łaził z przyklejonym uśmiechem przed kamerami. Poza tym bał się tylko swojej żony jak wszyscy wiemu, a to duża zaleta



