Re: Letnie Igrzyska Olimpijskie - Londyn 2012

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Letnie Igrzyska Olimpijskie - Londyn 2012

Post autor: Morrow » 29 lip 2012, 1:51

Cancellara miał dziś sporo pecha. Był w tej grupie, z której na końcu urwali się mistrz i wicemistrz, sam pewnie też miał ochotę na wygraną i był do tego zdolny ale głupi błąd i fatalne wejście w zakręt pozbawiły go szans. Ma chłop pecha bo w Pekinie też niewiele zabrakło do złota. Anglicy się zdrowo przejechali, Niemcy razem z nimi jakkolwiek głupio by to nie zabrzmiało. Anglia w żałobie ale trudno się dziwić, spartaczyli to koncertowo.

Fajnie, że udało się zacząć od dość niespodziewanego medalu na strzelnicy, podobnie jak 16 lat temu w Atlancie. Wtedy tamte IO były dla nas bardzo udane, zobaczymy jak będzie teraz. Brawo dla Bogackiej, bardzo miła niespodzianka. Poza tym było jednak też kilka zawodów. Jędrzejczak przepłynęła się niby tylko na przetarcie ale IMO pokazała, że na medal nigdzie szans nie będzie miała. Udział w finałach to będzie jej max. Gruchała także zawiodła, zapowiadała efektowne pożegnanie a wyleciała z hukiem, w dodatku w dość głupi sposób bo jej walka od prowadzenia 4:2 była bardzo chaotyczna i nierozważna. Duet Fyrstenberg/Matkowski też mnie zawiódł, szczególnie ten drugi. Po siatkarzach plażowych też obiecywałem sobie więcej, roznieśli Łotyszy w 1 secie a potem stanęli, szkoda. Na plus za to tenisiści stołowi i mikst w badmintona, o medal będzie trudno ale takie małe sukcesy jak dzisiejsze zwycięstwa cieszą.

Jutro Radwańska i siatkarze. O ile nie liczę, że Isia powtórzy wynik sprzed kilkunastu dni na kortach Wimbledonu nawet mimo bardzo fajnego drzewka tak wierzę w siatkarzy. Jutro bardzo ciekawy mecz z Włochami, jedną z kilku drużyn, które w teorii mogą nam pokrzyżować szyki. Kto wygra dostanie kopa na wstępie turnieju i dostanie porządną psychiczną przewagą. O głowy naszych się nie martwię ale oby nie burzyć tego spokoju jutro i dobrze wejść w turniej. Włosi to zawsze był niewdzięczny rywal dla nas i czas to zmienić. A przy okazji zrewanżować się za Pekin.

Wróć do „Inne sporty”