Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
gilardino11
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11148
Rejestracja: 17 lip 2005, 10:21
Reputacja: 1308
Lokalizacja: CURVA SUD

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: gilardino11 » 05 sie 2012, 13:48

Od kiedy kibicujesz Milanowi? Od kiedy obserwujesz działania Gallianiego? Od wczoraj?
Od dzisiaj... Ty natomiast myślisz że im więcej napiszesz tym to ma większy sens :?: Więc...
Kibice są przeciwni sprowadzeniu Kaki, nikt go z tifosich nie chce. Ktoś rzucił bzdurę, że on ma być "prezentem" dla kibiców, a wszyscy to powtarzają bezmyślnie. Berlusconi zjadł zęby na polityce, poważnie myślisz, że zignorowałby wszystkie (!) odezwy ze strony kibiców - głosy na forach, wyrazy sprzeciwu pod Milanello, informacje kibicujących Milanowi dziennikarzy i tak dalej - bo ślepo wierzy, że to będzie prezent dla fanów?
Nikt :?: tzn kto :?: Ja jestem pewny że Ci najwierniejsi i tak na stadion będą chodzić a właśnie transfer KAKi zmobilizuję "pikników" do przyjścia na stadion właśnie ze względu na Brazylijczyka. Galliani to wie i dlatego zaczyna węszyć przy Perezie. Bo to ma sens i nie bez powodu Galliani już zaczął gadać że transfer jest prawie niemożliwy żeby 31 sierpnia ogłosić przyjście nowego Cracka w miejsce Ibry.
To, że milan.sportube.pl czy acmilan.com.pl nie informują pięć razy dziennie o Dzeko nie świadczy o tym, że na transfer nie ma szans. Robinho sprowadziliśmy bez cienia plotek o zainteresowaniu nim, kiedy wydawało się, że atak jest nawet zbyt silny bez niego.
Piszesz jakbyś był pewny że Braida czy Łysy rozmawiali o dzeko. Nie masz żadnej pewności, zakładasz te swoje różowe okulary i snujesz [ch**] wie skąd te swoje teorie.
Jakim szokiem był transfer Cissokho?
Proszę Cię, nie ośmieszaj już bardziej naszego zarządu bo nasi działacze tym transferem grubo narazili się w piłkarskim świecie transferowym zachowując się bardzo nie fair wobec zawodnika jak i klubu Porto.
Na lewej obronie Galliani działa w myśl taktyki, którą stosuje od lat: najpierw sprzedać, później kupić. Nie chce ryzykować zostania z czterema (trzech już mamy) lewymi obrońcami w kadrze. Dlatego chciał pozbyć się Vili (coś Valencii się nie spodobało, nie wierzę w problemy zdrowotne u zdrowego od lat piłkarza) i chce się pozbyć Mesbaha.
O czym Ty piszesz. Oficialne stanowisko po upadku transferu algierczyka do Torino jest takie że Mesbah zostaje w klubie na następny sezon i będzie walczył o miejsce w składzie z Antoninim. Mesbah odmówił Torino i zdecydował się zostać w klubie. Valencii nic nie musiało się nie spodobać, kolano Villi nie wytrzymało i piłkarz ma 6 miesięcy z głowy to już oczywistym jest że zostanie w klubie.
dyby Balzaretti był w jego planach, to by czekał jak Nocerino
Kto by czekał i do kiedy :?: Chłopie nocerino był last minute, łysy sam mówił że po urazie Flaminiego 31 wpadł do niego jeden z ludzi działających w włoskim mercato z pomysłem Nocerino. Okazało się że chłopak ma za rok koniec kontraktu i jest do wyjęcia za czapkę gruszek... Przy Balzarettim od początku lipca był łączony z PSG i miał tam odejść nie było szansy przetrzymania tego transferu bo chciało go kilka klubów i trzeba było zapłacić te śmieszne ( nie dla Milanu który nie ma pieniędzy) nie całe 4 miliony euro. Porównanie obu z dupy...
No i najważniejsze w temacie Balzarettiego: uwielbiam tego gracza, ale on nie pasuje do naszej polityki transferowej sprowadzania piłkarzy znacznie młodszych i kreowania ich na gwiazdy. Nie wspominając o Zamparinim.
Z jednym się zgodzę, kreowanie gwiazd a później sprzedaż z zyskiem. Złote czasy Milanu których Ty pewnie nie pamiętasz już się skończyły teraz to Milan ma produkować graczy na których później zarobi. Kiedyś to Milan był na końcu tego łańcuszka transferowego.

Transfery jakieś będą to jest pewne tylko jakie. MAtri czy Kaka to tylko uzupełnienie i tak już dość przeciętnego składu. Ja wyżej pisałem o wzmocnieniach adekwatnych do potrzeb jakie mamy na pozycjach to: wspomniani wyżej Balzaretti ( chyba nasza najsłabsza pozycja obsadzona Mesbahem i Lucą) i Dzeko ( następca Ibry który wcale nie dałby mniej niż Szwed)

Wróć do „Włochy”