Z drugiej strony był też transfer takiego Ruuda, którego popchnęliśmy do Madrytu za śmieszną kasę. Okoliczności sprzyjały ale mimo wszystko.
Z Modriciem dla mnie to trochę wyglądało tak, że może i go chcieliśmy ale raz, że Levy pewnie nie chciał wzmacniać rywali z ligi, dwa, że sam Chorwat nie przejawiał chęci zasilenia MU, już rok temu mówił, że w Anglii chciałby zostać w Londynie, teraz marzył o Realu a z Królewskim mogliśmy wygrać ten wyścig tylko gdyby Real wycofał się z rywalizacji a Chorwat nadal bojkotował Koguty.



