Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
gilardino11
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11234
Rejestracja: 17 lip 2005, 10:21
Reputacja: 1316
Lokalizacja: CURVA SUD

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: gilardino11 » 17 sie 2012, 12:03

Tak by było ładnie, ale z 2 tygodnie temu czytałem wypowiedź Allegriego, która sugerowała, że on by ustawił Kakę na pozycji ragisty i robiłby z niego nowego Pirlo Mate też kiedyś wrzucał grafikę to sugerującą.
O mam!:
Nie wiem skąd wziełeś tłumaczenie tego wywiadu. Ale właśnie jakieś 2 tygodnie temu Gazzetta zasugerowała romb który później wkleił Mete. Max po tym artykule komentując to wręcz wyśmiał ten pomysł mówiąc że ustawi Kake przed obrońcami...
---Kaka----
Nocerino-Boa
--Monto
Dla mnie to trochę za ofensywnie. W tamtym roku Tassotii powiedział że robił z Boatengiem wszystko co możliwe aby nauczył ustawiania i schematów na półskrzydle jednak zaznaczył że to bardzo ciężkie bo Prince bardzo ciągnie do przodu pozostawiając dużo przestrzeni za sobą. Silvio zresztą ostatnio powiedział że Boa to.... NAPASTNIK :rotfl4:
Owszem, ale Gaston Ramirez, też by był, a zarabiałby pewnie 1/3 tego co Kaka. To pensja Kaki jest problemem, bo gdyby przyszedł inny zawodnik w kasie klubu pewnie zostawałoby z 8 może nawet 10 mln € więcej. Wiadomo, że w Milanie każdy grosz się liczy i dlatego z klubu odeszli Silva i Zlatan, których pensje były zbyt wysokie. Teraz się okazuje, że kasa na bardzo dużą pensję Kaki jednak się znajdzie. i w konsekwencji należy zadać pytanie: Kogo byś wolał mieć na szczycie płac Silvę, Zlatana czy Kakę?
Jeśli Milan zbił budżet płacowy decyzjami czasem słusznymi (Senatorzy, casus Flaminiego) czasem brutalnymi (Zlatan i Silva) to teraz nie powinien robić kroku w zupełnie inną stronę sprowadzając Kakę.
Dokładnie :!: Nie chodzi o to że Kaka zupełnie by nic nie dał ani marketingowo ani sportowo. Tylko po coś sprzedawaliśmy Silve i Ibre. Podobno zostały ustalone progi kontraktów za sezon których mieliśmy nie przekraczać to skoro Kaka ma zarabiać tyle co Silva to ja [k****] jego mać mówię stanowcze nie bo o ile ibre mogę jakoś przeboleć to Silvy nie zapomnę Łysemu i Silvio jeszcze długo.

Wróć do „Włochy”