Kostek tragicznie to karnego wykonał Scholes, który jako jedyny trafił w bramkarza...reszta albo strącała pajęczyny z okien albo w ogole tak wymanewrowywala bramkarza iz ten rzucał się w inną stronę...
z gry oczywiscie powinien wygrać Man U, ale pilka nozna to gra błedów, a Arsenal dzisiaj byl bezbledny w defensywie i wykozystal swoja szansę w karnych, gdyz bez Henriego offensywa kanonierow prawie dzisiaj nie istniała.



