Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7197
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 693
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Bassu » 21 sie 2012, 13:26

Wszystko już zostało napisane. Cóż dodać. Sztab medyków woła o pomstę do nieba. Nie wiem czy jakiś inny klub ma tylu ważnych zawodników na ławce. Chaos jaki wczoraj był w naszym zespole to jedna wielka masakra. Dlaczego nie mogliśmy wystawić Berbatova skoro chcieliśmy napier****alać te piłki górą. Co Oni tam mogli wywalczyć w starciu z fajterami Evertonu. Nani, Rooney?Zero pomysłu na grę. Jeśli to Oni mają nas prowadzić w tym sezonie to ja już zaczynam się bać. Mamy bogactwo w ofensywie ale nikt nie potrafi odpowiednio poukładać tych puzzli. Mogliśmy zagrać z przodu rvp i berba, za nimi rooney, a z tyłu w środku nani scholes i kagawa, ale po co... Nie obchodzi mnie to, że mamy początek i jeszcze wszystko możliwe. Inni wygrywają (po męczarniach ale coż), a my po raz kolejny wpadamy w syndrom Evertonu. Jak nie przepieprzymy z nimi mistrza 4:4 to dostajemy w dupe bo nie jesteśmy przygotowani fizycznie i nie umiemy wykurować obrońców na mecz. Jak to jest ta wizja Fergusona to ja dziękuje. :angry2:

Wróć do „Anglia”