Re: O futbolu na luzie...

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: O futbolu na luzie...

Post autor: Dr.Football1 » 22 sie 2012, 2:49

EnJoy's pisze:Moje pierwsze obcowanie z futbolem to wlasnie BL na Polsacie Sport oraz niedzielny Ran na Sat1 (wtedy tego nie przesypialem) i czasy gry Ramelowa,Brdarica,Stejnera czy tez Wosza ;).

Potem mnie zaczely jarac inne ligi.
Jesli ogladam cos w weekend to zawsze jest to BL,Serie A i i L1.Jakos PL i PD mnie nigdy nie jaraly i do dzis tak jest,ze generalnie meczow Arsenal - Wolderhempton nie ogladam bo mnie to srednio intersuje.
Ja za mlodu nie mialem Canal+ czy innej Wizji TV,wiec jedyne mecze jakie ogladalem to byla LM i repra :) Aczkolwiek obserowalem wszystkie ligi za pomoca "Pilki Noznej" oraz...telegazety. Pamietam,ze jak na telegazecie zrobili livescora, to potrafilem siedziec przed tv dwie godziny wlepiajac sie w wynik podczas meczow Atletico czy Parmy. Potem oczywiscie trzeba bylo wcisnac 238 lub 239, zeby zobaczyc kto strzelal bramki :lol:

Ja w weekend staram sie ogladac ile wlezie. Oczywiscie priorytetem jest mecz Atleti. Zwyczajowo ogarniam jeszcze spotkanie Bundes na ES oraz Eredivisie na Polsacie. Potem obowiazkowo jakis meczyk Serie A,a na koniec cos bardziej egzotycznego - najlepiej Sagres.

W poprzedni weekend pobilem rekord. Obejrzalem 8 meczow. 6 na zywo i 2 sciagnalem sobie,zeby obejrzec potem.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”