Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 22 sie 2012, 12:24

Kadra owszem, wydaje się mocna. Tragedii po pierwszym meczu też nie ma bo falstarty zazwyczaj wychodziły nam na dobre. Kreatywności brakowało szczególnie z przodu, tam mieliśmy IMO największy problem bo zarówno skrzydła jak i Rooney nie grali jak należy. Scholes i Clev nie dali za dużo jeśli chodzi o grę z przodu, IMO też byli nieco zbyt statyczni, w zasadzie tylko Kagawa próbował trochę przyspieszać ale ze swoich zadań utrzymania nas przy piłce wywiązywali się nieźle. Mieliśmy piłkę ale zabrakło nam agresji w grze i pomysłu jak atakować, w przeciwieństwie do rywali.

Co do silnego środkowego pomocnika to ja jeszcze czekam na powrót Carricka do środka i chcę zobaczyć jak to wtedy będzie wyglądało. O ile jeszcze potrafimy utrzymywać się przy piłce grając środkiem bez Michaela tak gra defensywna środkowych pomocników kuleje, w poprzednim sezonie było momentami podobnie. Everton nie ma w środku Xaviego, Iniesty i Busquetsa a przebijał się z łatwością przez środek i wchodził w naszą defensywę jak w masło. Jeśli obrona jest kompletna to mamy w niej graczy, którzy spokojnie mogli sobie poradzić w takiej sytuacji i zatrzymać przeciwników, jeśli jednak trafiają się takie sytuacje, że ta formacja jest rozwalona kontuzjami i nie jest monolitem jak w chwili obecnej to bez należytego i skutecznego wsparcia środkowych pomocników możemy się szykować na ostrzeliwanie naszej bramki jak w poniedziałek.

Problem z Nanim polega na tym, że jest strasznie chimeryczny jeśli chodzi o swoją grę. Potrafi grać jak najlepszy gracz ligi by potem przez kilka meczów kopać się w czoło. Strata Portugalczyka mogłaby być bolesna ale zawsze mamy tam jeszcze Valencię, na którego jeśli złapie gaz to nie ma bata. Trudno się dziwić żądaniom Naniego, Rooney był wyjątkiem, największą gwiazdą, symbolem, itp., itp., tak jak przypuszczałem wcześniej, skoro jednak Van Persie z miejsca dostaje wielki kontrakt to część graczy poczuje krew i też podniesie swoje żądania bo wysłaliśmy jasny sygnał, że Roo już nie jest wyjątkiem i nie tylko on może liczyć na wielką tygodniówkę w MU.

Wróć do „Anglia”