Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7217
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 693
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Bassu » 22 sie 2012, 14:22

Wszyscy wiemy jak ważne są warunki fizyczne jeśli chodzi o tą ligę. Everton jednak zdaje się jednak być pod względem niesamowicie perfekcyjnie przygotowany, co było widać na tle całego meczu. Nie jestem pewny czy to nasze bogactwo w ofensywie się sprawdzi bo jak pokazały przykłady innych klubów, wszystko zależy od trenera, który to wszystko dobrze poukłada. W czasie oglądanie meczu miałem wrażenie, jakby SAF nadal nie wiedział na kogo stawić i jaką taktykę obrać. Wiadomo, że nie miał do dyspozycji prawie nikogo z linii obrony, ale to już inna historia bo nie wierzę w przypadek jeśli chodzi o to, że ciągle ktoś ważny nam wypada ze składu. Uparcie twierdzę, że gdyby choć w najmniejszym procencie dać szanse Berbatovi to mielibyśmy z tego ogromny pożytek. Nikt o zdrowych zmysłach nie trzymałby Bułgara na ławce widząc w takim meczu, że trzeba wieżowca i silnego, cwanego zawodnika. On potrafi zatrzymać w polu karnym piłkę, popatrzeć i pomyśleć a wtedy działać mogą nasi kreatywni pomocnicy. Do Welbecka nic nie mam bo jego 5 minut nadejdzie, ale to bardziej on powinien być zmiennikiem niż Berbatov. Jak tak patrzyłem na poczynania ManU to wydało mi się, że tam każdy chce kopać ale totalnie bez pomysłu i finezji jakiej wymaga się od takiej paczki zawodników. Nie jesteśmy Barceloną i nie możemy czekać aż mecz się sam wygra. A tak na marginesie to jestem przekonany, że grając z tyłu taką padakę, zespoły z wyższej półki wkopały by nam więcej bramek, więc lepiej żeby coś się na tych bokach zmieniło. I fajnie, że znowu bogactwo mamy na prawej obronie. Kto tam ma grać? Jones? Valencia? Bo nie kumam. Kupiliśmy zmiennika dla Evry a po drugiej stronie czarna d*** :brawo:

Wróć do „Anglia”