Montolivo to akurat jedyny piłkarz, do którego nie mam pretensji. Reszta do zmiany. Na ławie są nie gorsi piłkarze.
Flamini pierwszy w kolejności, bo z przodu nic nie gra, a bronić nie ma przed kim. Constant albo Urby to konieczność za niego.
W ataku też brakuje kogoś w stylu Pazziniego, Faraon nie udźwignął presji. De Sciglio przyzwoicie dzięki temu, że rywale nie wywierają presji.



