Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 26 sie 2012, 20:15

Zastanawia mnie brak Zapaty i Acerbiego. Czy az tak slabi sa?
Nie. Po prostu Allegri wybierając między umiejętnościami a zgraniem postawił na to drugie. Sparzył się.
Kiedy mieliśmy na boisku 0 snajperów, to staraliśmy się grać skrzydłami. Gdy wszedł Pazzini, to zaczęliśmy środkiem. Czeski film.
Flamini może być bardzo przydatny na Inter czy Juventus, ale dziś potrzebowaliśmy kogoś do operowania piłką na środku. Constanta czy Emanuelsona. Nocerino był bezużyteczny.
Abbiati - De Sciglio, Zapata, Acerbi, Emanuelson (w ostateczności Antonini) - Constant, Montolivo, Nocerino - Boateng - Pazzini, Robinho.
I bez kombinowania z 4-3-3, gdy nie mamy w składzie nikogo potrafiącego dośrodkować, forsowanie systemu, którym gramy od dekady z roczną przerwą, a wyniki przyjdą. Nie można na Sampdorię wystawiać dwóch amatorów w obronie, a przed nimi dwójki toporów w pomocy, nie można pozwalać dwójce napastników biegać gdzie się chce, gdy z przodu nie ma się żadnego snajpera. Od bramki Sampy do 40 metra przed nią nie mieliśmy nikogo (!) na środku boiska, samych piłkarzy w bocznych sektorach, a od środka pola do naszej bramki mieliśmy ściśniętych na środku trzech pomocników i trzech obrońców, jeden De Sciglio się inteligentnie poruszał.
Dowcip. Marny.

Wróć do „Włochy”