To jednak go uderzył? A więc dotknął go? Widze zatem, że wersja się zmienia.Tomusmc pisze:No bellus z tego co pamiętam to Gołota uderzył Brewstera może 2-3 razy, ale co to jest? wielkie nic. Ja pamiętam zwycięstwa naszego Polaka i napisałem, że nigdy nie zapomnimy tego co dla Nas zrobił i chwała mu za to. Szczerze mu dziękuję, ale takie pożegnanie? ehhh
Wiesz bywały takie walki, że wystarczyło raz dotknąć przeciwnika i się wygrywało walki. Są bokserzy którzy czekają na ten jeden cios - np Diablo, jest przedstawicielem tej szkoły.
Jeszcze mi się coś przypomniało. Ktoś tu napisał, że Gołota oczernił polską szkołe boksu. Na litość boską polska szkoła boksu to bynajmniej nie jest Gołota. Za polskąszkołe boksu uważa się szkołe Papy. To on wychował mistrzów, a Gołocie to brakuje do bokserskiej szermierki raczej dużo. Gołota bił się dobrze, do czasu i tyle.
Koniec smutny zgadza się, wałczył a raczej nie walczył. Ja jednak nie czuję się splamiony przez to, że Polak przegrał walkę. Raczej smutno mi troche, ale troche. NIe przesadzajmy już, lepiej samemu się wziąć do roboty niż lamentować nad klęskami naszych rodaków.



