Oczywiście pomijając przeliczenie goli na minuty, ale to cokolwiek wątpliwa statystyka gdy spojrzeć na Pato
I czy tu nie jest potrzebny Berba? Ot, gościu który w takich spotkaniach jak z Sampą spokojnie by swoje wbił. Milan kogoś takiego nie ma, a Robinho i tak powinien grać za napastnikami.
I jeśli rozważać na te pozycje Robinho i Faraona, to nagle bez Bojana Milan miałby tylko Nianga, Pazziniego i łamliwego Pato. Berbatov to technik, który szczególnie gdy ma obok siebie szybkiego atakującego, robi różnicę.
Jasne, pensje pewnie chce wysoką, ale sam transfer można zamknąć w 5 mln funtów, a na prawdziwe wzmocnienie ataku ACM spokojnie musiałoby wyłożyć ponad 2 razy tyle (nawet podzielone na raty).



