Troche za duzo z tym optymizmem Wilmore,troche jak Szpakowski,ktory wierzyl ze wygramy z Czechani w 89 minucie.
Odeszly dwie gwiazdy Serid A,sprzedano Cassao z doplata (absurdalnie to brzmi,ale takie jest to cale mercato Milanu),pobrano Pazziniego,ktory nie strzeli gola do kiedy wroce do kraju wzieto innych gwiazdorow w typie Acerbiego,w obronie gra para Yepes-Bonera,nie sprzedano Pato,pobrano Bojana,ktorego nikt nie chce.
To tak na szybko i chaotycznie,ale czy do cholery sa to gracze na miare Milanu ? Co musialoby sie stac abys spojrzal realnie na sytuacje ?



