Czytaj ze zrozumieniem.z klubu odszedł najlepszy obrońca świata, jeden z najlepszych napastników na świecie a przyszedł np niang, który jak na razie jest nikim, pazzini, który zeszły sezon miał fatalny, bojan, który nie łapał się do pierwszego składu 'mocarnej' romy i może przyjdzie stary szklany kaka bez formy z dużą pensją oraz rzeźnik de jong, FANTASTYCZNE MERCATO, otwierajmy szampany, może sie uda nie zając ostatniego miejsca w grupie lm i wywalczyć podium w serie a \o/
Ach, ok. Nie lubisz De Jonga, ok. Wolisz zamiast niego Strootmana, który na pozycji Van Bommela grać nie potrafi i nie zwykł, ok.Nie lubie tego zawodnika po prostu i wolalbym innego Holendra.
Patrzę realnie na sytuację. Widzę, że Ty jesteś od tego daleki, nie tylko nie czytając tego, co piszę, ale i krytykując graczy jak Acerbi czy Pazzini. Pisałem już co myślę o tych ruchach, nie zamierzam się powtarzać.To tak na szybko i chaotycznie,ale czy do cholery sa to gracze na miare Milanu ? Co musialoby sie stac abys spojrzal realnie na sytuacje ?
Najsłabszą formacją zeszłego sezonu była pomoc. Mieliśmy trio Nocerino-Van Bommel-Aquilani, z których ostatni i tak pół sezonu się leczył.
Teraz są duże szanse na to, że będziemy mieć zamiast tego Nocerino-De Jong-Montolivo, trójkę wyglądającą lepiej i mocniejszą. Na ławce o każdej porze dnia i nocy wezmę Flaminiego i Constanta za Gattuso i Seedorfa, choćby z racji tego, że mają siły biegać.
Z Zapatą i Acerbim jest ten problem, że zastąpili specyficzny duet obrońców. O Neście nikt nie mówi złego słowa, choć sam obrońca przyznał, że na poziom LM jest już za stary. Tak, Zapata i Acerbi są gorsi od Silvy, ale są też lepsi od Nesty. Jak się do tego doda Mexesa, który mógł mi podpaść na stopie osobistej, ale piłkarsko ma klasę dużą, to środek wygląda nieźle. No ale staram się zrozumieć, że niektórzy wolą patrzeć na Zapatę przez pryzmat sezonu na prawej obronie, a nie kilku lat na środku w Udinese, Acerbiego wszyscy oceniają przez pryzmat Chievo, a nie marki w mediach i powołania do kadry. Nie wierzę, że na Bolonię wyjdziemy z Bonerą i Yepesem, zespół potrzebuje się zgrać. Po przyjściu Zlatana w pierwszym składzie wyszedł Borriello, choć mieliśmy już Szweda dostępnego - pierwsze mecze są zawsze specyficzne, spójrzcie na przeszłość, stawia się na zgranie raczej.
No i jeszcze transfer Kaki.
Straciliśmy bardzo wiele na odejściu Ibry i Silvy, Cassano nie żałuję, bo on przestaje posturą przypominać piłkarza, poza tym w zeszłym sezonie i tak prawie z niego nie korzystaliśmy, wolę zaryzykować z Faraonem i Robinho na jego pozycji. Ale też sporo zyskaliśmy na innych pozycjach, czego wielu woli nie dostrzegać.
Patrząc na sytuację kadrową - po transferze De Jonga wyjdzie na to, że wzmocnimy cztery pozycje w składzie (prawa obrona, jeden ze środka obrony, dwóch pomocników) tracąc tylko na dwóch (Silva i Zlatan). A w mediach transfer Kaki jest ciągle widziany jako możliwy, nie przekreślałbym go do 31 sierpnia, to by była piąta pozycja. No i wciąż powtarzam - Milan bez Ibry punktował wyżej, jego odejście wcale nie oznacza, że strzelimy 40 goli mniej w lidze (w tylu chyba brał udział Szwed).
Jak się człowiek już pogodzi z tym, że obniżamy poprzeczkę względem poprzedniego sezonu, to nie widzę powodu do załamywania rąk. No chyba że ktoś woli posługiwać się argumentem "gracze na miarę Milanu" i trzymać w tyle głowy transfery lat 2002 i 2003, to wtedy tylko transfer Messiego czy C. Ronaldo go zadowoli. Jeśli ktoś liczył na mercato "godne Milanu" (czyli jakie? Jovetić, Hernanes, Strootman, Dede, Dzeko i Schweinsteiger na ostatni dzień okienka?), to mogę tylko polecić wizytę u specjalisty. FFP!
Ach, skoro się już tak dobrze czuję w roli pogromcy mitów - "rzeźnik" De Jong, którego niektórzy (nie mówię, że Chłopaczek) nie lubią za bardzo agresywną grę nagradzaną wieloma czerwonymi kartkami, w 429 meczach w karierze dostał jedną czerwoną kartkę. To mniej niż Van Bommel w trakcie półtorarocznej przygody z Milanem.
Ach, i żeby nie być gołosłownym, to na dzień dzisiejszy:
Gabriel>Roma, De Sciglio>Zambrotta, Acerbi>Nesta, Zapata<Silva, powracający po urazie Flamini>Gattuso, Constant>Seedorf, Niang>Inzaghi, Montolivo>Aquilani, Taiwo>Vila, Zlatan>Bojan, no i zagadkowy dla mnie na razie ruch Pazziniego za Cassano - w obecnej sytuacji kadrowej wydaje mi się, że z korzyścią dla ekipy, bo brakowało nam napastnika w typie Szaleńca, nie Antonio. Ale to wyjdzie w praniu.
Piłka to gra zespołowa. Spytajcie się o to kibiców ekip, z których odchodził Zlatan, jak wyglądała drużyna po tym odejściu. W piłce nie jesteś tak mocny jak Twoje najmocniejsze, tylko tak słaby, jak Twoje najsłabsze ogniwo. Wolę więc w obronie mieć dwóch dobrych piłkarzy niż jednego geniusza i jednego wypalonego emeryta. Dodatkowo nie oszukujmy się - szatnia Milanu może skorzystać na braku charakterów Zlatana i Cassano. No i nie ma sensu rozstrzygać rolę Cassano, skoro on nie chciał dla nas grać, Zlatana nie musieliśmy sprzedawać, jego tak.
Na tym opieram swój optymizm. Na 11 ruchów zrobiliśmy 8 dobrych, na trzech straciliśmy, w tym jeden z nich to Taiwo, który i tak by nie grał, a Vila może zaskoczyć jeszcze. Mamy mniej gwiazd, ale zespół może być mocniejszy, każdy z nowych transferów ma potencjał, by być coraz lepszym. Na razie nie jest, ale to normalka - po transferze Zlatana też wtopiliśmy z beniaminkiem.
Starszym - Chłopaczek? - polecam przypomnienie sobie zespołu, z którym Zacch zdobywał scudetto. Gwiazdy były podstarzałe, nowych brakowało, zespół wygrywał kolektywem, bo inne ekipy wydawały się mocniejsze. Wygraliśmy je trenerem, nie umiejętnościami indywidualnymi, o gwieździe klasy Zlatana czy Silvy tamten skład mógł pomarzyć.



