Niezbyt lubie takie zestawianki wyliczanki. To Twoje odczucie ja moglbym to odwrocic i moglibismy sobie przez 10 dni udowadniac kto ma racje. Nie dochodzac do zgody jak w przypadku Gourcuffa - zreszta jak juz sie chwalimy tutaj na czyje wyszlo to wtedy zdecydowanie wyszlo na moje.Wilmore pisze:Ach, i żeby nie być gołosłownym, to na dzień dzisiejszy:
Gabriel>Roma, De Sciglio>Zambrotta, Acerbi>Nesta, Zapata<Silva, powracający po urazie Flamini>Gattuso, Constant>Seedorf, Niang>Inzaghi, Montolivo>Aquilani, Taiwo>Vila, Zlatan>Bojan, no i zagadkowy dla mnie na razie ruch Pazziniego za Cassano - w obecnej sytuacji kadrowej wydaje mi się, że z korzyścią dla ekipy, bo brakowało nam napastnika w typie Szaleńca, nie Antonio. Ale to wyjdzie w praniu.
Masz racje ze jak jest naprawde okaze sie w trakcie sezonu i obawiem sie ze nie bedzie to dla Milanu i jego kibicow zbyt dobry wynik. Jednakze zaasekuruje sie troche w Twoim stylu i napisze ze nie zdziwie sie jak zdobedziemy scudetto
Natomiast w Europie nie mamy co sie z taka druzyna pokazywac.
Zyskalismy finansowo ale cyferki ktore symbolizuja to co zostaje w kasie klubu kibicow raczej niewiele obchodzi. Spadek jakosci kadry jest widoczny na pierwszy rzut oka i zadne zaklinanie rzeczywistosci tego nie zmieni.
Zgodze sie ze wygralismy to mistrzostwo druzyna nie indywidualnosciami (czy podstarzalymi to kwestia dla kogo pilkarz majacy 30 lat jest podstarzaly) ale akurat o Zaccheronim to nigdy zbyt dobrego zdania nie mialem.Wilmore pisze:Starszym - Chłopaczek? - polecam przypomnienie sobie zespołu, z którym Zacch zdobywał scudetto. Gwiazdy były podstarzałe, nowych brakowało, zespół wygrywał kolektywem, bo inne ekipy wydawały się mocniejsze. Wygraliśmy je trenerem, nie umiejętnościami indywidualnymi, o gwieździe klasy Zlatana czy Silvy tamten skład mógł pomarzyć.


