Oglądam dość regularnie Serie A i nie wmówisz mi że jest coś extra w grze Constanta. Przeciętny pomocnik który w Chievo czy Genoi wyglądał nie źle ale nic ponadto. Dużo bardziej podobał mi się Nocerino w Palermo... Acerbi to obrońca z zajebistymi warunkami fizycznymi. Wielki chłopina ale trochę powolny nie ma opcji aby razem grał z Zapatą bo nas taka Viola z Joveticiem dojedzie jak burą sukę. O podobnych charakterystykach zresztą mamy już Mexesa. Piłkarz silny ale jak wychodził na mocniejsze drużyny mocno się gubił i widocznie brakowało mu szybkości.Przyzwyczaiłem się już do tego, że nikt z tego tematu nie widział naszych nowych nabytków i zobaczy Constanta, Acerbiego i resztę po raz pierwszy na oczy, gdy zadebiutują w Milanie. Spoko, tylko na waszym miejscu bym nie komentował ich umiejętności, zanim ich samemu nie zobaczę.
Chyba dla Ciebie będzie ta najlepsza pomoc. Dla mnie wraz z przyjściem De Jonga jedynie solidna, zobaczymy jak na półskrzydle potwierdzi się Montolivo i czy w końcu chociaż 40 spotkań w sezonie zagra Boateng bo chyba pamiętasz jaki miał ubiegły sezonPo transferze De Jonga nasza pomoc będzie najlepsza od paru lat, ale spoko - trzeba wpasować się do reszty krytyków, którzy problem zobaczą nawet w transferze Montolivo czy Zapaty.
Ja akurat do tych 2 transferów jestem umiarkowanym optymistą. Jeżeli Zapata odnajdzie formę i będzie grał jak w Udine okaże się wzmocnieniem. Co do Monto on musi w końcu osiągnąć optymalną kondycję fizyczną przez cały sezon bo potencjał ma chłopak duży a w Violi grał ewidentnie poniżej oczekiwań.
Nesta nie jest święty ale jako senator 2012 i tak jest lepszy od Acerbiego i Zapaty. To że facet ma swoje lata i nie ma sił grać co 3 dni nie wiele zmienia. Sandro już od 2 sezonów mówił że nie jest gotowy na 50 meczy w sezonie i jak musiał grać to normalnym jest że w pewnym momencie brakowało sił i koncetracji i nie nadążał . Jednak piszesz o błędach, a ja takich nie pamiętam. Nesta to profesor gry obronnej to przy Sandro Silva stał się najlepszym obrońcą świata i to Sandro w meczach z najlepszymi zawsze w obronie był decydujący.Cicho. Nesta tu jest święty. Grał genialnie do 2011 roku i wszyscy są przekonani, że nadal by tak grał. A że popełniał masę błędów? To jeszcze trzeba umieć dostrzec.



