Ależ ja Cię o feminizm nie posądzam. Ja jestem jak najbardzie za (likwidowaniem, powiedzmy nieprzyjaznych dzieci)Anka pisze:fieldy pisze:women power
A jak.A tak na serio to gdyby to jakiś chłopak miał rację, to również bym trzymała jego stronę... Nie jestem feministką.
Kiedy futbolowa nie ma racji (bądź się z nią nie zgadzam) nie ukrywam tego.
Ba, mówię to wprost!



