Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 31 sie 2012, 13:11

Mediaset to telewizja Berlusconiego. Jeśli można mówić o wiarygodnej stacji (Sky jest wiarygodne tylko ogłaszając słowa Di Marzio), to właśnie o niej. Przy czym nie ufam Mediasetowi na 100% - równie dobrze może to być element gry Berlusconiego z kibicami "naprawdę chciałem, ale się nie udało, widzicie, jak klub kocham?"
Podobno w ostatniej chwili ma jeszcze do was trafić Antonelli. Może nie będzie tak najgorzej w tym sezonie
Antonelli jest lepszy od Antoniniego. No, był dwa lata temu. Zeszły sezon miał zły, bo całą wiosnę stracił na urazy. Tak czy owak sam fakt bycia lewonożnym daje mu pewną przewagę. No i to nasz wychowanek. :wink:
Bardzo go chciałem, gdy odchodził z Parmy, ale właśnie do roli Antoniniego - jako rezerwowego dla kogoś naprawdę klasowego na lewej obronie. Rzeczywistość jest taka, że trzeba się godzić z dwójką przeciętnych Włochów, a jeśli tylko wróci do formy sprzed roku, to wygra rywalizację. Nie przyjdzie jednak zanim nie odejdzie Mesbah.
Antonini już nie wrócił do dyspozycji z sezonu 2009/10, kiedy był najlepszym włoskim lewym obrońcą, a jednak nie dostał nawet powołania na mundial. Od tego czasu zagrał jeden naprawdę dobry mecz - z Barceloną - a poza tym jest tak sobie lub źle. Antonelli nie powinien mieć z nim problemów, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że rywalizacja tej dwójki o miejsce w składzie Milanu to jak rywalizacja ślepego z kalekim. Oczekuje się jednak kogoś znacznie lepszego.

Co do transferu Antonelliego to widzę to tak:
Jeśli Antonini, beznadziejny w poprzednich klubach, w Milanie zrobił dzięki Mauro taki postęp, to Antonelli przychodząc do nas będąc na obecnym poziomie Antoniniego może być dobrym wzmocnieniem. :wink: Najważniejsze, że jest lewonożny i przy powrotach na pozycje nie sprawia wrażenia kurczaka, któremu urwano łeb.
Gorzej, jak będziemy go przezywać. Luca odpada, obaj mają tak na imię. Antonini i Antonelli nie mogą być obaj zdrobnieni do Antosia. :wink: Nini i Neli? :wink:

Wróć do „Włochy”