Affelay tak, może nam go faktycznie być żal. Choć on chciał miejsca w pierwszym składzie, a nie jestem pewien, czy wygryzłby Boatenga.
Van der Vaart - czy on nie ma problemów z psychiką? Takim go zapamiętałem. Pozbyliśmy się szaleńca Cassano, nie jest nam potrzebny drugi. Nie żałuję braku podjęcia walki o jego podpis.
Będziemy mieć lepszą pomoc, więc i więcej sytuacji bramkowych. Nie będziemy zależeć tylko od Zlatana, bez którego wygraliśmy np. w Udine. Martwię się o skuteczność, ale mam wrażenie, że składanie Milanu do grobu z powodu odejścia Szweda jest przedwczesne.
Co do deklaracji Gallianiego - po transferze De Jonga skład naprawdę wygląda dobrze. Nie dziwię się, że powiedział coś takiego, choć w rzeczywistości pewnie ten rok ma być na zdobycie miejsca w pierwszej trójce i ogranie piłkarzy. Później się zobaczy, kogo z wypożyczonych (Constant, Bojan, Zapata) czy współwłasności zostawić, a na kogo stawiać dalej.
Juventus pokazał w zeszłym roku, jak mocno można zaskoczyć rywali mimo przeciętnej kadry. Nawet jeśli przegramy cztery bezpośrednie mecze z lepszymi od nas Interem i Juventusem, to nadal nie będzie wykluczać tytułu. Myślę, że tym się kierował Galliani wypowiadając tamte słowa.



