Ciekawe kiedy Galliani wpadnie na to, że jeden kreatywny pomocnik w składzie to o co najmniej jednego za mało?
Montolivo wypadł, pewnie wróci też za miesiąc. Do tego czasu nie ma nam kto kreować akcji. Wiedziałem, że się za pięknie zaczyna robić po transferze De Jonga.
Świetne pierwsze 20 minut, widziałem taki Milan, jaki chcę oglądać przez cały sezon - walka, walka i jeszcze raz walka. Później zeszło z nich powietrze, chcieli w stylu Ancelottiego bronić 1:0, to mają za swoje.
Oba karne potwornie naciągane, ale oba mógł w ostateczności gwizdnąć na zasadzie "wybronię się". Do sytuacji z Lichsteinerem nie można ich porównywać, bo żaden nie udawał, że urwało mu nogę. Pazzini był ciągnięty przez obrońcę, przez co stracił cenne ułamki sekund - na miejscu Carvalho bym odpuścił, bo Pazzini i tak by z tego nic nie zrobił. Upadek teatralny, ale Pazzini miał go z czego wymyślić. Karnego bym jednak nie dał.
Karny po "faulu" Nocerino na Diamantim podobny. Nocerino po prostu tam był, a Diamanti pomyślał, że zyska na upadku. I tak się stało, kontakt był, ale bez przesady, takich kontaktów się nie gwiżdże.
Także 1:1 jest zasłużone. Jak zagramy 45 minut w stylu pierwszych 20, to szybko zamkniemy mecz. Jak nie, to stracimy kolejne punkty.
A, po przerwie nie chcę widzieć Ambrosiniego na boisku. Fatalna połowa w jego wykonaniu, odpuścił walkę na środku. De Jong powinien ją poukładać, także Constant lub Emanuelson za niego to konieczność, bo gramy bez jednego piłkarza. Nocerino gra kolejny mecz fatalnie, no ale wiadomo było od dawna, że 90% jego genialnego sezonu to Zlatan.



