Do pewnego momentu bardzo ladnie wygladal srodek pola Bologni, a co ciekawe za czerwo z poprzedniej kolejki pauzowal dzisiaj Diego Perez, czyli zwyczajowy szef srodka pola Rossoblu. Szkoda tylko, ze w przodzie byl tylko Diamanti, a tak naprawde jedynym zawodnikiem, ktory staral sie go wspierac byl... lewy obronca Cherubin.
Trzeba przyznac, ze Milan mial troche szczescia, ale to podobno sprzyja lepszym, wiec gratuluje wygranej
mete, Wilmore - jednak mieliscie racje co do De Sciglio. Kiedy wroci Abate dajcie Mattie na lewa strone - w poprzednim sezonie w derbach wszedl na boisko chyba na te wlasnie pozycje (?) i spisal sie bez zarzutu.



