Trudno mówić o naturalnej pozycji De Sciglio: on grał w primaverze na prawej i lewej obronie, jednego z pomocników w trójce i prawoskrzydłowego. Jest jednak prawonożny i to na prawej obronie powinien się skupiać na przyszłość.
Do minusów zapomniałem dodać decyzje Allegriego.
Emanuelson był najlepszym naszym piłkarzem sparingów. Grał super na ofensywnym pomocniku, kompletnie odmienił swój styl i formę. W nagrodę dostał epizod z Sampdorią, a dziś nawet nie wszedł, choć wydawał się naturalnym zmiennikiem Montolivo. Allegriemu się poszczęściło, ale to nie zmienia błędu. Wpuszczając Bojana nic nie dał zespołowi - zresztą Hiszpan to nie jest piłkarz, który będzie kreował sytuacje. Dodajmy, że wpuścił Bojana za El Shaarawy'ego, a więc w sytuacji, gdy brakowało kreatywności zdjął piłkarza, który może zagrać niekonwencjonalnie i wpuścił piłkarza, który chyba nic nie umie.
Muszę więc odszczekać wcześniejsze zdanie: w razie złego wyniku to nie Boateng, a Allegri byłby pierwszym kozłem ofiarnym zespołu. Jego decyzje personalne mnie coraz bardziej martwią, choć staram się je zrozumieć. Zobaczymy, co będzie po przerwie reprezentacyjnej - w klubie zostanie sporo piłkarzy, więc liczę na inną grę we wrześniu. Pierwsza próba już za dwa tygodnie. Bezcenne jest to, że zostaje De Jong w Mediolanie. Chciałbym na jego pozycji zobaczyć Flaminiego, a daleko od pierwszego składu Nocerino.



