Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 02 wrz 2012, 1:14

To prawda. W ofensywie mógłby być kolejnym Antoninim, psującym nawet te dobrze zapowiadające się akcje marnowaniem czasu na zagranie prawą nogą.

Co do Acerbiego, bo ktoś już pisał, że się wybije i odejdzie. Acerbi to fan Milanu od dziecka, wiele razy dawał temu wyraz przed i po przyjściu do Milanu. To nie Silva, który może lubić Milan, ale nie robić problemu z transferem do innej potęgi. Tacy piłkarze jak Acerbi grają w swoich klubach całą karierę.
Na miejscu Allegriego dałbym do końca roku jak najwięcej szans Zapacie. Wielu, na czele z samym Mbiwą, mówi, że ten transfer jest pewny i tylko jego moment jest zagadką. Sprawdzimy Zapatę do końca roku i jeśli potwierdzi formę z Udinese, o co jestem dziwnie spokojny, to wykupimy go za niewielką kwotę. Jeśli nie, to na ławkę, a w styczniu jeszcze przyjdzie Mbiwa. Acerbi może zaczekać, niech gra dużo Mexes, by sprawdzić, na co go ciągle stać po tych wszystkich urazach.
W 2013 roku wygasają kontrakty Yepesowi i Bonerze. Marzy mi się odejście obu, a przyjście za nich Mbiwy i Romagnoliego. Obawiam się jednak, że przy tej konkurencji Mexes zacząłby robić cassanaty i chcieć odejść, zresztą Milanu nie stać na sadzanie go na ławie przy jego pensji.
Martwi mnie Strasser, jestem przekonany, że gdyby nie urazy (stracił prawie rok gry), to zbierałby takie recenzje jak De Sciglio. Mam nadzieję, że wróci możliwie szybko do zdrowia, by Allegri mógł sprawdzić, czy stać go na zastąpienie Ambrosiniego jako zmiennika De Jonga, czy trzeba będzie szukać kogoś nowego. Na pozycji defensywnego pomocnika primavera ma jednak jeszcze dwa inne bardzo mocne punkty - Cristante i Hottora - więc mam nadzieję, że obędzie się bez transferu spoza klubu.
Przyszłoroczna wymiana kadrowa powinna być mniej bolesna. Ciekaw jestem gry Calvano w Serie B. Jeśli spełni oczekiwania, to za rok powinien zastąpić Muntariego i Flaminiego razem wziętych jako zmiennik dla Nocerino jako b2b. Chyba że widzą go jako ofensywnego pomocnika?

Swoją drogą De Sciglio to przykład dla reszty gwiazdeczek primavery, że nie ważne jest to, co grają, tylko to, co mają w głowach. Rezerwowy dla dwóch gwiazd primavery gra w pierwszym składzie Milanu i dostaje powołanie do reprezentacji, gdy tamci dwaj grają w Serie C. Drugim, który przeskoczył do dorosłego futbolu bezboleśnie dzięki spokojnej głowie, jest właśnie Strasser.
Co do zaufania Allegriego: gdyby Max nie chciał stawiać na De Sciglio, to mógłby dać tam szansę Zapacie, Bonerze, Flaminiemu czy Antoniniemu.

Mete - Flaminiego stać na grę na pozycji De Jonga. Grał tam sezon w Arsenalu i dawał sobie dobrze radę, na tyle dobrze, że zarobił na kontrakt u nas. U nas na tej pozycji tak naprawdę nie grał nigdy, a ufam mu bardziej niż Muntariemu. W meczu z Sampdorią grał głęboko i dawał sobie dobrze radę. Stracił na dynamice po ostatnim urazie, więc wydaje mi się, że danie mu tam szansy byłoby dobrym ruchem. Na pewno lepszym niż granie tam Ambro w dzisiejszej formie czy Muntarim.

Wróć do „Włochy”