Braki w matematyce użytkowników tego forum nie są moim problemem.Jestem pewny, że NIKT z tego forum w to nie wierzy.
W tym okienku wydaliśmy ok. 23 miliony euro, jeśli nie płaciliśmy czegoś za El Shaarawy'ego. Także mete, jak jego wiedzę na temat Milanu oceniam wysoko, jednak się mocno rozpędził z tym życzeniem Gallianiemu budżetu na poziomie 20 milionów euro rocznie, skoro od lat nie wydaliśmy w okienku mniej.
Więcej, po zsumowaniu płatności mówiło się o 20 milionach. A że jest tyle wart - Niang nie jest wart pieniędzy za niego zapłaconych, ale płaci się też za perspektywy. Ale fakt - 20 milionów wart Faraon nie jest.A nie 14 czasamiJak kosztował nas 20 mln to jest to największa porażka rządu. On może 8 mln jest wart, może.
Fajnie. A jakaś alternatywa? Może sam być pokrywał wielomilionowe straty?Jakbym miał wybierać między LM, a odejściem CAŁEJ rodziny Berlusconiego z Milanu to wybrałbym to drugie.
Nikt wtedy nie liczył na Cesca, skoro do gry włączyła się Barcelona. Łysy załatwił wtedy błyskawicznie transfer Belga, ale ten zablokował Berlusconi, bo piłkarz nie miał wymaganej reputacji. W efekcie Galliani załatwił nam Aquilaniego, którego już w klubie nie ma, a Witsel za majątek poszedł do Zenitu.co do witsela moze lysy naprawde liczyl na cesca?



