Tak sobie patrze na niesamowity rozwoj Wyzszej Ligi i nadziwic sie nie moge. Przeciez jeszcze 15 lat temu Rosjanie mieli lige, ktora sila nie dorastala nawet naszej nieszczesnej obecnie Ekstraklasy. Patrze na sklady z 1997 i co widze ? Sami Rosjanie oraz kilku srednich graczy z Bialorusi, Ukrainy itp. Nikt ze zdrowo myslacych wtedy pilkarzy z zachodu nawet nie myslal o wyjezdzie za nasza wschodnia granice. Zreszta nie tylko pilkarze z zachodu, Polacy na przyklad zaczeli wyjezdzac dopiero w okresie boomu, gdzies na poczatku wieku.
Gdyby ktos w 98 powiedzial mi, ze do ligi rosyjskiej beda przechodzic gwiazdy pokroju Hulka czy Witsela, to najprawdopodobniej popukalbym sie w glowe i odeslalbym delikwenta do psychiatryka, a tu prosze... Sila pieniadza mesdames et messieurs !



