Re: Tenis

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Tenis

Post autor: Morrow » 06 wrz 2012, 15:59

Oglądacie US Open? Turniej wchodzi w decydującą fazę. Co prawda wczoraj nieźle się wkurzyłem porażką Federera ale może być jeszcze ciekawie. Roger dał dupy, nie ma się co oszukiwać, Berdych zagrał dobry mecz ale Federer zawiódł. Półfinał z Murrayem wydawał się pewny a tu taki psikus. Berdych sprawił niespodziankę ale na tym koniec, Murray go załatwi, podejrzewam, że może nawet w 3 setach. Szkot po odpadnięciu pewnie poczuje krew, po złocie w Londynie wymagania wobec niego urosły, już na poprzednich turniejach wielkoszlemowych wyglądał na mocniejszego i zdolnego wejść do finału ale czegoś brakowało. Teraz po odpadnięciu Federera i wobec braku Nadala drogę do finału a być może triumfu ma usłaną różami.

Wczoraj co prawda pachniało sensacją bo Szkot długo się rozkręcał a Cilic miał go już na widelcu kiedy wygrał pierwszego seta a w drugim prowadził 5:1 żeby przegrać 6:7 ale w momencie kiedy Murray przełamał go na 5:5 było wiadomo, że już jest po meczu bo Chorwat kompletnie się posypał. Od czasu do czasu bronił się jeszcze serwisem ale widać było, że psychicznie nie jest w stanie tego dźwignąć a szkoda bo przy 0:2 mogłoby być bardzo ciekawie choć podejrzewam, że Szkot i tak mógłby z tego wyjść.

Z kim w finale Murray(nie powinienem tak skreślać Berdycha ale zwyczajnie nie wyobrażam sobie, że po wywaleniu Federera wyeliminuje Szkota)? Logika by podpowiadała, że z Djoko ale...No właśnie jest jedno ale, które nazywa się Del Potro. Argentyńczyk wygląda w NY bardzo dobrze, nie zapominajmy, że raz już tam wygrał. Podczas Igrzysk w meczu z Federerem pokazał, że wraca ten mocny i groźny Del Potro sprzed kontuzji, z którym musi się liczyć panująca czwórka. Wczoraj ograł Roddicka i zarazem skończył karierę Amerykanina. O ile pierwsze dwa sety były zacięte, tak końcówka była wręcz przykra kiedy Argentyńczyk w zasadzie stojąc w miejscu niemiłosiernie ganiał Roddicka. W każdym razie jego pojedynek z Djoko zapowiada się, dla mnie przynajmniej, szalenie interesująco i jako jeden z najlepszych meczów tego turnieju. Nie zdziwi mnie jak Del Potro pokusi się o niespodziankę i okaże czarnym koniem US Open, poza Novakiem z pozostałych chyba tylko Murray może stanąć mu na drodze. Zapowiada się dziś w nocy fantastyczny mecz.

Została jeszcze para Ferrer - Tipsarevic, z której wygrany trafi do półfinału ze zwycięzcą meczu Novak - Del Potro. Faworytem i to chyba zdecydowanym Ferrer ale jakoś ciężko mi sobie wyobrazić Pitbulla, wieczną "5" w finale, Tipsarevicia tym bardziej no ale zobaczymy, po odpadnięciu Federera trudno będzie o większe niespodzianki ale chyba nic już nie powinno nas zaskoczyć.

Wróć do „Inne sporty”