Ile razy wspominana jest ilość Juventinich w składzie Włoch tak cały czas przypominają mi się 2006 rok. Jak kapitan reprezentacji Włoch, Francji, najlepszy bramkarz dekady, najlepszy strzelec bramek jako obcokrajowiec dla Juventusu, najlepszy piłkarz Juventusu wszech czasów, jeden z najlepszych lewych obrońców Włoch ostatniej dekady, świetny prawoskrzydłowy Włoch, największa gwiazda wg. kibiców po Ronaldo i Messim obecnie i tak dalej i tak dalej, mogło grać w kupionych meczach... Nie pojęte.
Co do Isli ciekawi mnie właśnie dlaczego tam ma grać a u nas jeszcze nie grał.
Co do małej ilości kontuzji to w ośrodku szkoleniowym została zmieniona murawa, która była podobno jakaś wiecznie mokra i grząska oraz system zraszania i odprowadzania wody został naprawiony. Co do samego leczenia, zmieniła się kadra i fizjoterapeuci, którzy są najlepszymi w kraju. Dodatkowo dobre treningi sprawiły, że ilość kontuzji była mała. Czy ilość kontuzji zależy od intensywności? Tak, ale nie przesadzajmy, podobny wynik ma Napoli, które zaszło do finału PW, w lidze walczyło do końca i dodatkowo w LM grali na prawdę świetnie i wiele zdrowia oddali.



