Można.
Niezły był wczoraj finał pań. Serenie tradycyjnie padła forma w ciągu meczu i bardziej przegrała drugiego seta aniżeli Azarenka wygrała. Połowa trzeciego seta to karuzela przełamań i w zasadzie do końca nie było wiadome kto wygra. Szacun dla Sereny bo to zdecydowanie najlepsza obecnie tenisistka - jakiś poziom wyżej niż cała reszta.
Dziś z kolei Djoković vs Murray. Stawiam na Serba w czterech setach.



