Zdecydowanie najdziwniejszy. Dwóch tytanów na korcie, a niektóre wymiany i zagrania zdecydowanie poniżej poziomo. Pewnie, że wiatr był masakryczny i momentami grać się nie dało, ale przecież było widać jak na dłoni, że gdy obaj przestają się bawić i zdecydowanie przyspieszają, to od razy oglądamy inne zawody.Morrow pisze:Najslabszy final wielkoszlemowy od lat.
Idę w ciemno, że gdyby warunki były normalne, to Novak wznosiłby puchar na koniec. Z tym wiatrem radził sobie zdecydowanie gorzej od Szkota, który więcej kombinował, ale po prostu repertuar jego zagrań jest szerszy, więc mógł sobie pozwolić.
btw, finał szlema bez Federera lub Nadala jakoś inaczej się ogląda. Nowość na rynku



