Napisalem kiedys podczas meczu Milan-Tottenham, ze Spursi musza na bramke pracowac 90 minut, a ACM moze strzelic w kazdej chwili. Czasy sie zmienily. No Ibra, no party.
Dwie straty na wlasnej polowie na poziomie okregowki. Po jednej z nich Denis o maly wlos nie wyprowadzilby Atalanty na prowadzenie...
Na plus Urby.



