Przyjezdzaja na SS jak po swoje.
Nie ma co narzekac na Pazzo i Shaarawyego. Pierwszy bez podan nic nie zdziala, a Faraon jeszcze 2 lata temu gral w przecietniaku Serie B, wiec nie ma co sie ludzic, ze z dnia na dzien zastapi Zlatana.
Pomysly Milanu konczyly sie wraz z przekroczeniem linii srodkowej. Kilka strzalow z dystansu, tysiac wrzutek, to by chyba bylo na tyle jezeli chodzi o ACM. Szkoda, bo Consigli tymi wszystkimi niepewnymi interwencjami az sie prosil o bramke.



