Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 17 wrz 2012, 14:56

samael pisze: Ale to jest właśnie ta różnica między Suarezem/Hernandezem i Rooneyem. Ja nie widzę, by Roo wszędzie szukał miejsca do przewracania się, a gdy Hernandez jest przy piłce to zawsze mam wrażenie, że jak mu nie wyjdzie zagranie to się przewróci. To jest właśnie to co denerwuje mnie w Barcelonie, bo to tak wygląda jakby oni piłkę tracili tylko dlatego, że ktoś ich sfaulował (inaczej to byłoby niemożliwe :roll: ).
Dalej brniesz w tych głupotach. Rooney znacznie częściej nurkuje od Hernandeza, to, że Ty masz wrażenie, że Meksykaniec się przewróci to nie znaczy, że to robi i nurkuje bo tego nie robi. Porównujesz go z Suarezem to tak jak napisałem, wal przykłady, powinno się tego trochę nazbierać. Z tego co napisałeś wynika, że mimo, że Hernandez nie symuluje to Tobie się wydaje, że to zrobi. I na tej podstawie,że Ty masz wrażenie postawiłeś niemal znak równości między czołowym nurkiem PL a gościem, który nie nurkuje praktycznie wcale. Naprawdę nie widzisz jak kretyńsko to brzmi?

Saganowski idzie prostą drogą w stronę Messiego. Nie strzela tylu bramek co Argentyńczyk ale za każdym razem kiedy ma przy nodze piłkę to mam wrażenie, że coś może wpaść :roll:

Ta dyskusja znowu będzie niebezpiecznie zmierzała w kierunku dna jak to już miało miejsce wielokrotnie przy okazji dyskusji o nurkowaniu ale dołożę swoje 3 grosze zanim piekło się rozpęta :twisted:

Zastanawiacie się dlaczego powstało milion gifów, demotów itp. o Barcelonie właśnie. Powód jest prosty, zazdrość i wasi gracze dali ku temu powody. Barcelona zdominowała europejską piłkę w poprzednich latach będąc nie tylko najlepszą ale i najładniej grającą. To budziło zazdrość i wrogość, przyjemniej rzucać kamieniami w kogoś kto stoi w pełni blasku, jak do tego dodamy rzeszę zaślepionych kibiców, którzy gotowi byli zabić za złe słowo o ukochanym klubie to pojawiło się dobre podłoże pod punkt zapalny. A trzeba dodać, że do tej wrogości swoje dołożyli też kibice, którzy nie byli przygotowani na żadne słowo krytyki wobec swojej wielkiej Barcy i Pepa.

A że kilku waszych graczy ma swoje za uszami i dało pretekst, to trudno się dziwić takiemu zjawisku ze strony wrogo nastawionych kibiców. Zresztą teraz kiedy hype na Barcę trochę opadł to i szyderstw jakby mniej nie licząc tych ze strony kibiców Realu. Że w innych drużynach symulują? Oczywiście, że to prawda, niektórzy częściej, inni rzadziej ale na próżno szukać wśród graczy Arsenalu, Chelsea czy United piłkarzy, który robili to w tak efektowny i nadający się na różnorakie gify czy demoty sposób jak Sergio ze swoim słynnym oczkiem czy ktoś kto łapie się za twarz niezależnie od tego czy dostaje w brzuch czy w bark. Jeśli dodamy do tego niespotykane tak często w innych klubach biegi Valdesa i reszty do sędziego przez całe boisko to dostaliśmy prosty przepis na gumisiow...na niechęć i szyderstwa z graczy Barcy ze strony kibiców innych klubów.

Nie zastanawialiście się dlaczego takiego Messiego, Puyola, Iniesty czy Villi zwykle nie ma tych gifach/demotach, itp., Zwyczajnie nie dają ku temu powodu i stąd też w ich przypadku więcej jest uznania dla ich gry i sympatii ze strony kibiców innych drużyn.

Wróć do „Hiszpania”