Re: Chelsea FC

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Re: Chelsea FC

Post autor: ozob » 20 wrz 2012, 13:43

My też mamy prawo czuć niedosyt ponieważ aż 3 razy nasz zawodnik stwał oko w oko z Cechem, kolejno Marchisio, Vucinic, Fabio, ale niestety tylko raz udało nam sie go pokonać. Zaliczylismy również poprzeczke i tym samym otarliśmy sie nawet o zwyciestwo. Mimo wszystko nasza gra nie była najlepsza na jaką ten Juventus stać szczególnie jak sie na to patrzy z perspektywy ubiegłego sezonu, ale napewno można ją określić mianem dobrej. Wyłączyliscie nam całkowicie z gry Pirlo, ale za niego ciezar rozgrywania wział Marchisio, który dyktował tempo i zaliczył dwie asysty, a także Vidal, który już nas zdążył przyzwyczaić, że zawsze daje z siebie tyle ile może. Pozwoliliśmy Wam za to oddać jeden czysty strzał z pola karnego i był to Mata, który huknął w boczną siatkę choć i tak przy sporym udziale Bonucciego, bo po raz drugi w tym meczu piłka nieszcześliwie go otarła dając Hiszpanowi lepsza pozycje do strzału. Pozostałe czyste strzały oddał Oscar (drugi gol) i Ivanovic (piekna parada Buffona) oraz Lampard z wolnego (prosto w Buffona). O pierwszym golu celowo nie wspominam, bo niewiele braklo aby ten strzal został zablokowany, a także po powtórkach można odnieść wrażenie, że piłka mogła nawet minąć bramkę.

Remis jest napewno sprawiedliwy i zadowalający tym bardziej, że przegrywaliśmy już 2-0. Na szceście to Juve sie nie poddaje i ten remis po prostu sobie wybiegaliśmy, bo Juventus parzebiegł, aż o 9 km więcej niż Chelsea. W dodatku pierwsza piątka graczy, którzy przebiegli najwiecej km była z Juve.
KajoFC pisze: Hazard dobrze sobie radził na lewym skrzydle a wprowadzenie Bertranda sprawiło, że powędrował na prawą stronę boiska, gdzie się mierzył z Asamoah od którego praktycznie się odbijał. Rezultat z tego taki, że zmiana Bertranda nie wprowadziła nic do naszej gry a pomogła Juve zneutralizować Hazarda na prawym skrzydle.
Tu akurat przesadzasz, bo Lichsteiner nie pozwolił Hazardowi aby ten sobie pograł po naszej prawej stronie. Z kolei po lewej cześci boiska było podobnie, Asamoah zaliczył naprawde dobre zawody gdzie nawet taki chlop jak Ivanovic sie od niego odbijał.

Wróć do „Anglia”