Mannone brakowało kilku centymetrów do złapania piłki. Dla mnie Szczęsny by w nią trafił, bo po prostu jest wyższy.
Gervinho po 2 dobrych meczach znowu przemienił się w biegające tornado - biega, biega i tak do usranej śmierci, nic nie wnosząc w ofensywie.



