Jak dla mnie Gerv ma tą cechę, którą miał np Crespo, tzn że jeśli wyjdzie mu pierwsza akcja w meczu, to łapie luz i prezentuje się dobrze; zaś jeśli pierwsza akcja mu nie wyjdzie, to zaczynają zżerać go nerwy, które blokują mu nogi i które rosną z każdą kolejną zawaloną akcją.
W małej symulacji sezonu którą sobie przed sezonem zrobiłem wyszło mi, że po 5 grach będziemy mieli 8 pkt (porażka z City, remis z Liverpoolem, 2 zwycięstwa i remis z którąś z pozostałych drużyn). Zatem uzyskane 9 pkt to dobry wynik. Z drużyn, z które powinny być groźne w walce o 4 miejsce, lecimy łeb w łeb z Newcastle, Spurs, Evertonem i Fulham, ale już nad Liverpoolem mamy aż 7 pkt przewagi, których mam nadzieję nie roztrwonimy już do końca sezonu.
Mój scenariusz na kolejne 5 spotkań to kolejne 9 pkt (0 z Chelsea, po 3 z WHU, QPR i Norwich i 0 na Old Trafford), choć w głębi duszy widziałbym jednak 3 pkt z Chelsea - w końcu gramy na Emirates.



