Zrobili z początkującego trenera wielką gwiazdę jak widać na wyrost. Już koncówka z Jagiellonią byłasłaba, totalna kompromitacja w pucharch, potem wyjechał gdzieś do Grecji, skąd błyskawicznie wrócił i trafił do Wisły. Teraz chyba już skończy się "rozchwytywanie" przez wszystkcih tego trenera.
Nie pamiętam, kiedy ostatni raz Wisła grała tak do dupy w naszej lidze.



