To też sprawa polskiej myśli szkoleniowej, że Piszczek uczył się grać w ataku podczas gdy Niemcy dojrzeli w nim urodzonego obrońcę. Wspomniany wcześniej Słodowy także na obrońcę przesunięty został dopiero gdy zaczął grać w... Czechach. Wiem co mówię bo w kilku klubach w młodości zakotwiczyłem, z czego najwięcej czasu w, jakby nie patrzeć, klubie ekstraklasowym. Dobór pozycji dla młodziaków idzie w naszym kraju według prostego klucza. Jesteś szybki - idziesz na skrzydło/atak (kij że masz podanie lub ustawianie się lepsze od każdego innego w zespole). Jesteś wysoki - idziesz na środek obrony (kij że z twoją szybkością i techniką mógłbyś być nowym Drogbą). Jesteś niski - idziesz na ławkę, bo rywal pewnie i tak cię przepchnie. Smutne, ale prawdziwe.Boromir pisze:Ale cóż, niemiecka myśl szkoleniowa...
Choć to chyba nie kwestia do rozwijania w dziale FMowym



