1:0
2:0
3:0
3:1
3:2
3:3
W karnych już mniej się denerwowałem, jednak wierzyłem w Jurka Dudka.
Jednak powiedzmy sobie, LFC w pierwszej polowie zagrał fatalnie, Makaron znakomite, szybkie akcje tworzył, w drugiej o wiele, wiele lepiej, z czego trzy brameczki walneli.
P.S NOWACZEK WIELKIM KIBICEM LIVERPOOLU!!!


