Wiadomo, że ironizowałem, ale tego tytułu mu nie odbiorą. Armstrong brał przed chorobą, Hincapie mówił, że doping na dużą skalę zaczął w 1995 roku. Po Mediolan-San Remo tamtego roku stwierdził, że to co bierze to gówno bo inni mu odjeżdżają.ryba_82 pisze:Ciężko powiedzieć.Wcale nie byłbym zdziwiony gdyby się okazało iż wtedy Lance też się koksował.
Mój ulubiony kolarz, Paolo Bettini, oficjalnie miał astmę, więc to taki legalny doping.ryba_82 pisze:Zastanawia mnie tylko czy jest ktoś w 100% czysty w światowym peletonie?Ktoś kto nigdy nie wspomagał się w nieprzepisowy sposób.


