Ale oczywiscie, ze nie, przeciez to byloby chore. Bardziej tu chodzi o 'miec jaja', po prostu, nie bac sie draznienia z kobietka i nie dac sobie wchodzic na glowe. Serio, bardzo duzo facetow ma z tym problem, po raz kolejny Polibuda i chlopcy na niej jako przyklad. Tam kazda dziewczyna (niewazne, ze nieladna), latala otoczona wianuszkiem 5-6 typa, z ktorych kazdy sadzil jej coraz piekniejsze komplementy, glupie usmieszki, zenujace zarty - a ona wszystkich miala w dupie.Marco_Van_Basten pisze:Twoje podejście Bartku przeczy temu co tutaj przeczytałem. Z tego co napisał cru wnioskuje, że trzeba być zimnym skurwielem i cwaniaczkiem w jednym.
Cfaniaczki to efekt uboczny calego procesu, objawiajacy sie typ, co pisal Franz - nazelowane pedalki z kolczykami, probujace cos ugrac, a w rzeczywistosci nie majace w sobie za grosz faceta, tylko maske. Wiec nie, nie o taki obraz mi chodzi



