Jeszcze wracajac do Ben Difallaha, to wydaje mi sie, ze on to drugie zoltko wylapal specjalnie. Zagral z premedytacja i nawet nie protestowal, ot zszedl sobie spokojnie z boiska. Baran. Mam nadzieje, ze w nastepnym meczu od pierwszej minuty zagra Mario, choc jest Lebiediew i to raczej na niego postawi Mroczkowski.
W Kielcach mecz na blocie. Kolejna genialna asysta Akahoshiego. Korona lekko sfrajerzyla.



