Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 27 paź 2012, 22:57

Zwycięstwo po bramce z minimalnego spalonego puszczonego z duchem gry - lub takiego, którego sędzia nie zauważył, bo mógł tego nie zrobić. W obliczu skandalicznie sędziowanych derbów Mediolanu czy sytuacji z kontrowersją wokół karnego na De Jongu z dzisiaj nie sposób krytykować sędziów.
Wygraliśmy, bo decyzje Allegriego nie zarżnęły potencjału zespołu na tyle, by stracić punkty. Mieliśmy dużą przewagę, bardzo dużą, Genoa nie podchodziła pod naszą bramkę, ale odbyło się to kosztem rezygnacji z masowego ataku pozycyjnego. By zabezpieczyć posiadanie piłki w defensywie pracowało 7 piłkarzy, w ofensywie tylko trzech. Tak to nie może wyglądać.

Na plus na pewno Zapata i Yepes, bardzo pewni z tyłu. Bonera trochę słabiej w wyprowadzaniu piłki, ale też nie zawalił niczego. Nie zmieniam jednak zdania - jeśli mamy grać trójką, to powinni obok Zapaty grać Acerbi z Mexesem, jeśli dwójką, to Acerbi z Zapatą. Bonera to powinna być brzytwa ostatniego ratunku.
Słabiej dziś Emanuelson, bo trafił na zamurowaną lewą stronę przez dwójkę obrońców. Świetnie pokrył go Moretti. Nie ma co tu kryć - w optymalnym zestawieniu Holender powinien być jokerem, w mojej wizji nawet raczej na lewą stronę (by było na kogo zmieniać Faraona) niż na prawą. Pato zagrał nieźle, parę razy brakowało mu czucia piłki, ale ważne jest to, że pierwszy raz od półtorej roku - ostatni raz takim go widziałem w derbach - nie boi się pojedynków z rywalami, zszedł z niego strach przed kontuzjami, to widać. To nie jest piłkarz, którego się spodziewałem, i to mnie cieszy - nie wygra nam ligi, ale ma możliwości, by przeskoczyć Faraona w statystykach. Przy Robinho i z wyżej podwieszonym Montolivo na pewno będzie mu się łatwiej grało.
No właśnie, środek pola. Dziś zagrali solidnie, ale Riccardo rozlicza się z gry do przodu również, a tego dziś nie było. Allegri krzywdzi go ustawiając tak głęboko. Przy trójce obrońców za nim powinien operować De Jong, a obok Nocerino lub Boateng. Wtedy Montolivo będzie grał bardziej z przodu i to może naprawdę świetnie hulać - tylko na to trzeba wpaść. Przy 3-4-3, w którym Montolivo gra tuż pod nosem Bonery, gra ofensywna została zarżnięta właśnie tą decyzją. Tak być nie może i mam nadzieję, że Allegri przejrzy na oczy.
Jestem przeciwnikiem gry trójką obrońców, ale i ten system może naprawdę dobrze się u nas sprawdzać, tylko trzeba to wprowadzać z głową i konsekwentnie. Na razie Allegri tak nie postępuje.

Zastanawia mnie Constant. Przychodził do nas jako rezerwowy z przeciętnym sezonem w Genoi i po znakomitym w Chievo. Gdyby grał choćby na poziomie z Chievo - bo po przejściu do Milanu oczekuje się kroku do przodu - to byłoby wspaniale, ale on się wyraźnie cofnął w rozwoju. Dziś jego błyskotliwość była potrzebna, a miałem wrażenie, że on jest wszędzie i nigdzie zarazem. Cień gracza sprzed roku.
wydaje mi się, że ty go nie widziałeś.
Ja nie widziałem, whoscored nie widziało (bardzo wysoka nota, drugi najlepszy piłkarz meczu), komentator nie widział zachwycając się jego grą. O poważnych błędach nie może być mowy, bo ich nie popełnił. Gdzie Ty mecz oglądałeś, na kalkulatorze?
po tym jak wrzucał niecelnie kilkanaście razy w końcu sie udało.
Zanotował dziś trzy celne dośrodkowania, kilka innych było niecelnych tylko przez to, że Granqvist bardzo dobrze pokrył najpierw Pato, a później Pazziniego, raz za razem zdejmując im piłkę z głowy. Pewnie, to nie jest Beckham w tym aspekcie, ale poprawił się względem sezonu mistrzowskiego.
gracze milanu jakoś nie bardzo cieszyli się z tego gola, czy tak mi się tylko wydaje?
Tak Ci się tylko wydaje. Jakbyś oglądał mecz, to byś zobaczył Constanta wariującego z radości. Nie cieszył się tylko Faraon, co zapowiadał jego agent - nie chciał celebrować bramki przeciwko swojej byłej ekipie.

Wróć do „Włochy”