Na trybunach stadionu przy Ł3 maksymalnie 8-9 tys osób. Potwierdzają to portale internetowe, strony o Legii, 90minut.pl, nawet GW(!) zaś ITI twierdzi, że na stadionie było... 15 142!
Tu dowód: http://legia.com/news,32818-wygrana_po_horrorze.html
Pewnie to skasują, bo bardziej skompromitować się nie można, ale na pewno pozostaną dowody ich hipokryzji w postaci screenów
Na meczu 4 tyś dzieciaków (liczba potwierdzona oficjalnie) i tutaj kolejny dowód dwulicowości ITI. Teraz gdy trybuny świecą pustakami, bo bez dzieciaków na meczu było by góra 5 tys osób - zapraszają dzieci. Gdy nie było bojkotu i mogli zarabiać na biletach, dzieciakom rzucano kłody pod nogi. Kibice organizują akcje "1916 uśmiechów", polega na zabieraniu dzieciaków z domów dziecka na mecz Legii + czasem jakieś inne atrakcje. Dotychczas działacze blokowali możliwość wydania zaproszę dzieciakom, nawet nie chcieli zaproponować zniżek, słowem "dilerzy i bandyci z Żylety" zrzucali się na bilety dla domów dziecka, bo nie ma nic gorszego niż obiecać dzieciakom (zwłaszcza tym z domów dziecka) mecz, a potem z powodu pazerności ITI ich na ten mecz nie zabrać.
Do tej liczby trzeba dodać co najmniej 1 tys. rozdanych zaproszeń w "zakładach pracy"/uczelnia/konkursach itd. Hitem jest, to że mój znajomy dostał 2 bilety na ten mecz za udział w turnieju piłkarskim, który miał miejsce w lutym tego roku
Atmosfera oczywiście beznadziejna, doping (i to i tak na mocno średnim poziomie) pojawił się dopiero po bramce na 3:2 dla Legii. Wcześniej Ci co, rzekomo są z Legią "na dobre i na złe" gwizdali itd. Nadal śmieszy mnie, to ze przy tej żałosnej probie "wymiany publiczności", ta niby nowa, cudowna publiczność najgłośniej wykrzykuje "je...ac PZPN" po błędach sędziego i "nie ma Legii bez Żylety"


