Musi zacząć i na pewno zacznie, ale nie wiadomo kiedy a spieszyć się nie muszą. Mają czas praktycznie aż do PO. Póki co są daleko w lesie i to nawet nie jest kwestia zgrania a opracowania odpowiedniego systemu bo oczekiwane i nagłaśniane Princeton offense raczej mi do nich nie pasuje. W obronie są póki co słabi pomimo Howarda a i ławka pozostawia wiele do życzenia. Paul i Bledsoe będą robić z ich jedynkami co zechcą bez względu na to czy Nash ostatecznie zagra czy nie. Niemniej jednak ja również nie jestem taki pewien zwycięstwa LAC, ale raczej ze względu na statystykę. W końcu muszą wygraćMorrow pisze:Derby LA niby w tej chwili zdecydowanie pod Clippers ale ten twór z Kobrą, Howardem i Nashem po prostu wreszcie musi zacząć grać, 3 porażka z rzędu przy takiej pace brzmi strasznie ale to bardzo możliwe. Mimo wszystko jeszcze pomyślę bo nie jestem w 100% przekonany.
Tak w ogóle to chętnie bym popisał o NBA także zachęcam zainteresowanych do rozruszania odpowiedniego tematu
Dziś z NBA do zagrania Miami, Indiana, Denver, Boston i wspomniani Clippers. Z bardziej ryzykownych typów Detroit i Utah.



