U nas w Kołobrzegu też bez zbędnego pierdolenia. Po derbowym meczu z Gwardią poleciało kilkanaście zakazów na najaktywniejszych za rzekome opuszczanie miejsc. A do tego jakiś pajac w żółtej kamizelce każe mi się przemieścić pod krzesełko bo ponoć 'teraz ma tak być już zawsze'.
Jak tak dalej pójdzie to chyba będzie czas aby się wypierdolić na ten skomercjalizowany futbol i znaleźć sobie inne hobby.



