Jestem przekonany, że Gołota w swoim prime w obecnych czasach byłby mistrzem świata. Trafił po prostu na prawdopodobnie jedną z najsilniejszych obsad w historii wagi ciężkiej. Poza Kliczkami tak naprawdę nie ma ciężkich - Powietkin to jakaś żenada, ciągle ucieka a reszta to kelnerzy lub jacyś cruiserzy. Prawdopodobnie nowego mistrza poznamy gdy Bracia zakończą karierę.Gołota w dzisiejszych czasach by toczył genialne pojedynki z bracmi bo takimi Adamkami czy Powietkinami by wycierał ring.
Natomiast Ukraińcy trafili idealnie. Oczywiście są klasowymi bokserami, ale waga ciężka jest teraz niesamowicie słaba. Wiele się im zarzuca, że wybierają łatwych rywali, ale tak na prawdę nie mają wyboru.
Wach został za szybko rzucony na głęboką wodę. Niby wiek swój ma, ale tak naprawdę nikogo poważnego nie pokonał. No, ale może przynajmniej da taką walkę jak Chisora to swoje zarobi i kapitał na przyszłość będzie.



